Sebastian Satyr

Jesteś tym, co jesz.

Sebastian Satyr

Dzisiejszy świat przepełniony jest „kontentem”. Codziennie rano otwierasz Facebook'a, Instagram'a czy inne coś tam i jesteś zalewany obrazkami i filmami. Nasze oczy pożerają więcej treści w ciągu jednego dnia niż oczy naszych pradziadów przez całe życie. Każdego dnia pochłaniamy setki selfiaczy, kiepskich zdjęć kanapek, zdjęć dzieci robionych telefonem czy fot z wakacji zrobionych bez sekundy namysłu.

Jaki to ma na nas wpływ? Ogromny.
 

Konsumpcja

Pamiętasz może, jak to było, gdy po raz pierwszy spróbowałeś oliwek? piwa? kaparów? sera pleśniowego? whisky? espresso?
Smakowało?
Na powyższej liście pewnie znajdzie się przynajmniej jedna rzecz, która Ci nie smakowała, gdy jej spróbowałeś, ale z czasem ją polubiłeś. Nasz smak się zmienia wraz z naszymi doświadczeniami. Ja do dziś nie lubię oliwek, ale kapary czy espresso to inna bajka.

Ze sztuką jest podobnie, może właśnie dlatego „gust” to po angielsku „taste” (ang. smak). Obcując z określonymi obrazami pogłębiamy swoją relację z nimi. Jeżeli codziennie będziesz konsumować selfiacze blogerek czy koleżanek, z czasem zaczniesz odczuwać przyjemność z ich oglądania (lub je znienawidzisz). Ale nie tylko zmieni się Twoje odczucie wobec tych zdjęć, zacznie to też wpływać na to, jak sam sobie wyobrażasz zdjęcie. Być może zaczniesz odczuwać preferencje wobec headshotów zamiast zdjęć całej sylwetki. Może zaczniesz preferować jasne zdjęcia, a może objawi się to jeszcze inaczej.
A jeżeli oglądasz codziennie niedoświetlone, kiepsko skomponowane zdjęcia, zaczniesz uważać za plus ich „naturalność” i „silny wyraz”.

 

Koneser

Pamiętam, gdy pierwszy raz posmakowałem espresso. Było to w poznańskim Brismannie (najlepsza kawa w mieście!  ). Po pierwszym łyczku moje kubki smakowe zalał mocny, kwaśny smak. Wiele osób, które znam, po tym pierwszym łyku nie tyka espresso nigdy więcej. Drugi łyk spowodował, że poczułem coś więcej, to już nie tylko kwaśny smak, stał się bardziej złożony.
Od tamtego czasu pijam espresso regularnie. Z czasem smak stawał się dla mnie coraz bardziej złożony i „kwaśność” stała się tylko jednym z elementów. Powoli zaczynałem rozumieć wielowymiarowość tego napoju.

Przy oglądaniu sztuki zachodzi dokładnie ten sam proces - obcując, smakując i próbując zrozumieć autora uczymy się patrzeć na nią wielowymiarowo. Nie tylko przez aspekt techniki, światła czy kolorystyki - zaczynamy rozumieć współgranie wszystkich elementów razem, jak ich dobór wpływa na efekt końcowy i dlaczego dane dzieło tak nam się podoba (lub czego mu brakuje).
Oczywiście przekłada się to bezpośrednio na to, co sami robimy - te same kryteria i wymiary, których używamy do oceny czyjejś pracy, powracają do nas w naszych działaniach, planowaniu i myśleniu o fotografii.

 

Kultura jedzenia

Z pewnością dzisiejszy świat nie pozwala na to, by konsumować tylko wysokiej jakości obrazy, fotografie i grafiki. Ale nie znaczy to, że masz sobie dać spokój - może zamiast zaczynać dzień od fejsa i dziennej dawki wizualnego fast-foodu (który polecam też ograniczyć), zacznij dzień od jakiejś strony, która wrzuca zdjęcia czy grafiki, które odpowiadają estetyce, do której dążysz i którą „czujesz”.

Ja zaczynam dzień od obejrzenia swojej tablicy na Pintereście - codziennie otwieram ją i poświęcam kilka minut na obejrzenie co tam zebrałem. Czasem wybieram sobie jeden obrazek i przyglądam mu się przez dłuższą chwilę i zastanawiam się co powoduje, że "klika". Albo co można by w nim zmienić by był lepszy, a co gdyby zostało zmienione by go zrujnowało.

Oczywiście tablice na pintereście trzeba sobie zbudować - innym rozwiązaniem mogą być strony takie jak 1x.com, calikartel (aczkolwiek ten jest dosyć rzadko updatowany) czy "editors choice" na 500px.com gdzie zdjęcia są ręcznie wybierane i pozostają na wysokim poziomie.

Ostatnią rzeczą, którą mogę polecić to wydrukowanie zdjęć, które Cię najbardziej inspirują i powieszenie na ścianie przy biurku. Codzienne oglądanie tych samych zdjęć pozwoli Ci wejść w nie głębiej, analizować je wielokrotnie, rozważyć z różnych kątów.
Pro tip: możesz też porozwieszać swoje własne zdjęcia, co pozwoli Ci głębiej zastanowić się nad Twoją własną pracą ;)

Poświęć trochę czasu każdego dnia, by popatrzeć na rzeczy piękne i inspirujące, a obiecuję, że z czasem zacznie to coraz silniej wpływać na to, co robisz i jak robisz, a Twoje prace zaczną nabierać nowego wymiaru.